Come Out And Play

KIM WILDE
Come Out And Play

Pop
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Kim Wilde to kolejna gwiazda parkietów ery new romantic, której nudzi się na muzycznej emeryturze i chciałaby znów zabłysnąć w świetle jupiterów.

Kim Wilde to kolejna gwiazda parkietów ery new romantic, której nudzi się na muzycznej emeryturze i chciałaby znów zabłysnąć w świetle jupiterów.Krążek sprzed kilku lat "Never Say Never" z częściowo premierowym materiałem nie wypalił. Tym razem Brytyjka, ze względu na urodę w latach świetności nazywana "Brigitte Bardot popu", znacznie staranniej przygotowała come back.

Przede wszystkim znów za produkcję i kompozycje odpowiada jej brat Ricky, współtwórca jej pierwszych sukcesów. Nowe piosenki na "Come Out And Play" nawiązują do tych z początku lat 80. Nie ma tu hitu na miarę "Kids In America", "View From A Bridge" czy "You Keep Me Hangin", ale są udane melodie i przyjemne dla ucha syntezatorowo-gitarowe brzmienia. W duetach Kim Wilde wsparły na płycie inne gwiazdy tamtej epoki - Nik Kershow i Glenn Gregory z Heaven 17.


Sony Music

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo